Benjamin West Wenus opłakująca Adonisa
Jesteśmy świadkami smutnej sceny opłakiwania zmarłego Adonisa przez Wenus. Towarzyszy jej mały bożek, równie przejęty śmiercią młodzieńca. Po obu stronach wyrastają anemony, które wyrosły z krwi Adonisa. Młody Adonis, zbyt pewny siebie, zlekceważył przestrogi bogini, która, mając boski dar przewidywania przyszłości, wiedziała, że jej ukochany zginie w czasie polowania. Zapalczywy młodzieniec odrzucił jej zaloty i zginął przeszyty kłami odyńca zgodnie z przepowiednią. To smutny obraz niespełnionej młodzieńczej miłości, która miała szansę się pięknie rozwinąć, gdyby nie pycha i buta młodego człowieka.
Obraz przedstawia namalowaną z wyobraźni wymarzoną postać kobiety. Widzimy dziewczynę o długich, ciemnych włosach ze zmysłowymi pośladkami. Jej namiętnie złożone usta zachęcają do pocałunku. Rozchylone uda nie świadczą o niewinności, przeciwnie, prowokują. Ciało dziewczyny wygląda jak soczysty owoc, który czeka na zerwanie. Pewność siebie i siła, jaka bije z tego płótna, bardzo mocno oddają specyfikę młodości. Wyraziste kolory, odważna kompozycja, gruby kontur – to elementy podkreślające energię młodej kobiety, gotowej na zmysłowe uniesienie.
Inne przykłady malarskie: