Poezja Szymborskiej - Sto pociech

Typ liryki

Wiersz należy do liryki pośredniej. Posiada formę żartobliwego monologu, w którym przedmiotem wywodu jest człowiek. Utwór jest miniesejem podejmującym prawdy o człowieku i jego naturze.

 

Podmiot liryczny i jego kreacja

Podmiot liryczny nie zaznacza swojej obecności w sposób bezpośredni, ale co jest typowe dla liryki pośredniej, wypowiada się z dużą znajomością rzeczy o sprawach ważnych z jego punktu widzenia. A dotyczą one bohatera tych rozważań – człowieka. O tym, że rzecz dotyczy człowieka dowiadujemy się dopiero w zakończeniu wiersza, kiedy to podmiot liryczny konkretnie nazywa obiekt swoich rozważań:

 

Sto pociech, bądź co bądź. / Niebożę. / Istny człowiek.

 

Cały czas podmiot liryczny zachowuje, dostrzegalny przez czytelnika, dystans w stosunku do bohatera wiersza. Wytwarza jakąś granicę pomiędzy przedmiotem rozważań a sobą. Nie utożsamia się z obiektem wywodu lirycznego, dając do zrozumienia, że opisywany bohater jest dla podmiotu lirycznego ważny tylko jako przedmiot badania psychologiczno-filozoficznego.

 

Sensy utworu

Człowiek przychodzi na świat i kiedy tylko zaczyna cokolwiek z niego rozumieć, uzurpuje sobie prawo do wszelkich zdobyczy w sensie duchowym i materialnym. Wie, że jest istotą śmiertelną, ale brak mu pokory wobec prawd eschatologicznych (ostatecznych), sądzi, że wszystko od życia należy mu się awansem. A przecież wcale nie ma gwarancji, że taką roszczeniową postawą osiągnie to, czego pragnie, w tym wieczność, której „zachciało mu się”. Człowiek dużo wymaga od życia i rozczarowuje się, gdy nie udaje mu się zdobyć tego, co planował. Wymienione na początku wiersza wartości, jak: szczęście, prawda, wieczność to przecież pojęcia względne i dla wielu oznaczają coś innego. Człowiek na drodze ewolucji dokonał rzeczy wielkich, podporządkował sobie zdobycze nauki i techniki, charakteryzuje go ciekawość świata, rozliczne talenty i możliwości, ale w sumie jest istotą kruchą, stanowi „sto pociech”, czyli jest śmieszną drobiną w porównaniu do wszechświata. Niby silny, a nieporadny, jak małe dziecko.

 

Budowa i język utworu

Wiersz składa się z 4 strof o różnej długości. Strofa I jest najkrótsza i wprowadza w tematykę kontynuowaną w pozostałych trzech. Poetka zastosowała paralelizm składniowy, np.

 

Ledwie rozróżnił […]

ledwie domyślił się […]

ledwie wystrugał […]

 Język utworu jest pospolity w stosunku do ważnych kwestii, które porusza:

  • nie brak kolokwializmów i zwrotów potocznych, np.
    • „zachciało mu się”, „patrzcie go”, „marny wyrodek kryształu”, „niebożę”. Operuje też
  • kontrastem
    • łatwy do utopienia w łyżce oceanu
  • skrótem poetyckim
    • wystrugał rękę z płetwy rodem / krzesiwo i rakietę
  • metaforą
    • rozumem gani rozum
  • anaforą
    • Zachciało mu się szczęścia, / zachciało mu się prawdy, / zachciało mu się wieczności […]
  • wykrzyknieniem
    • […] patrzcie go!

 

Kontynuacje i nawiązania

Motyw człowieka i jego relacji ze światem odnajdziemy, np. w:

  • Jan Kochanowski Nie porzucaj nadzieje
  • Kazimierz Przerwa-Tetmajer Koniec wieku XIX
  • Stanisław Lem Wizja lokalna
  • Tadeusz Różewicz Biel; Cierń;
  • Stanisław Barańczak Spójrzmy prawdzie w oczy; Mieszkać
  • Adam Zagajewski Klęska
  • Ryszard Krynicki Język to dzikie mięso
  • Andrzej Bursa Uwaga dramat
  • Wisława Szymborska Psalm; Kobiety Rubensa; Recenzja z nienapisanego wiersza
  • Miron Białoszewski Wywód jestem’u
  • Adam Ważyk Poemat dla dorosłych

Bibliografia przedmiotowa

  • W. Ligęza, O poezji Wisławy Szymborskiej. Świat w stanie korekty, Kraków 2002.
  • Radość czytania Szymborskiej. Wybór tekstów krytycznych, oprac. S. Balbus i D. Wojda, Kraków 1996.

 

 

 

 

 

 

Autor: