Typ liryki
Podmiot liryczny i jego kreacja
Podmiot liryczny to zdecydowanie patriota zatroskany o losy narodu. Współczuje Polakom, negatywnie ocenia wroga. Nie szczędzi jednak i gorzkich słów w stosunku do rodaków, wie, że miłość nie może być bezkrytyczna. Próbuje więc dawać wskazówki, ocenia sytuację. Możemy uznać, iż za słowami podmiotu kryje się sam autor.
Sensy utworu
Utwór dzieli się na trzy części. Pierwsza opisuje zaistniałą sytuację. W apostrofie do Polaków podmiot mówi o barbarzyńskim najeździe Turków:
a pohaniec sprosny […] dzieli łup żałosny!
Następnie zestawia najeźdźcę z ofiarą. Przy charakterystyce wroga używa wyrażeń nacechowanych zdecydowaną negacją („niewierny Turczyn”, „psy bisurmańskie”, „pod kotarzami tylko siedzą”, „zbójce nieczyste”, „nierządne”, drapają stado wilcy”), a przeciwwagą dla nich są łagodne i pełne współczucia określenia Polaków („piękne łanie”, córy szlacheckie”).
Druga część Pieśni to krytyczna ocena postawy ludzi odpowiedzialnych za ten incydent. „Ja” liryczne nie przebiera w słowach: w metaforycznym stwierdzeniu „ani pasterz nad owcami chodzi”, czy „tak króla nie podawa” jasno mówi, że naród („owce”) jest osierocony, bo nie ma władcy. Zaś ci, którzy mogliby temu zaradzić, zajęci są sobą:
k`temu obróć myśli swoje”, „nas półmiski trzymają.
Następuje zmiana nastroju. W strofie 10. i 11. pojawia się imperatyw: „skujmy”. „dajmy”, „gotujmy”. W kontekście dramatycznej sytuacji jest to nakaz, konieczność – zbierzmy armię, uzbrójmy ją należycie, poświęćmy swoje oszczędności i majętności w imię potrzeby narodowej. Ten zapał podmiotu lirycznego nie trwa długo. Po chwili, w strofie ostatniej, parafrazując znane staropolskie powiedzenie, podmiot liryczny wypowiada słowa, które nie budzą wątpliwości. Gorzko brzmi ta prawda o rozsądku rodaków i ich uczeniu się na błędach.
Wiersz ma głęboką wymową polityczno – patriotyczną. Wiele w nim emocji, frazy są często krótkie i pełne wykrzyknień. Od czasu do czasu pada pytanie retoryczne, np.:
Przerażenie („wieczna sromota”, nie masz nadzieje”) miesza się z ironią („czy nas półmiski trzymają?”), podniosłość („Polaku!”, „Boże!”) z poczuciem porażki i niemocy („przed szkodą i po szkodzie głupi”). Tak może przeżywać tragizm chwili tylko patriota.
Gatunek literacki
Utwór Kochanowskiego to pieśń. Jej cechy:
Kontynuacje i nawiązania
Bibliografia przedmiotowa