na6.pl

Ballady Mickiewicza

autor: Adam Mickiewicz

epoka: Romantyzm

  • Świteź
  • Świtezianka
  • Lilije
  • Romantyczność
  • Zobacz inne lektury

    Świteź

    Podstawowe informacje dotyczące utworu

    Za datę rozpoczynającą romantyzm w Polsce przyjmuje się rok 1822, kiedy to został wydany pierwszy tom Poezji Adama Mickiewicza. W zbiorze tym zamieszczona została rozprawa O poezji romantycznej, kilka drobnych wierszy lirycznych oraz Ballady i romanse, a wśród nich Świteź. Wydanie tych utworów było przełomem w historii literatury, bo, zgodnie z poetyką romantyczną, zawierały one elementy ludowe, opierały się na ludowych wierzeniach i poglądach. Mickiewicz, tak jak i inni romantycy, wprowadził do swoich ballad bohatera wywodzącego się z ludu oraz naturę, która stała się równorzędnym dla bohaterów partnerem. Wszystkie te zabiegi były na wskroś nowatorskie i otwierały przed literaturą nowe możliwości. Romantyzm, ta „szkoła zdrady i zarazy”, jak ją określił Jan Śniadecki, wywarł ogromny wpływ na literaturę epok późniejszych.

     

    Problematyka

     

    Rola narratora w utworze

    Narrator w balladzie Świteź nie jest wszechwiedzący. To gawędziarz, który jest zdumiony przebiegiem zdarzeń tak samo, jak bohater i czytelnik, dlatego często używa sformułowań: „drżę cały, kiedy bają o tym starce” czy: „Co to ma znaczyć? różni różnie plotą” lub: „Biegają wieści pomiędzy prostotą”. Prowadzi swobodną gawędę na temat tego, co wydarzyło się niegdyś w grodzie Świteź, który został pochłonięty przez jezioro, noszące od tej pory takąż nazwę. Potem jednak kształtuje zdarzenia z przeszłości w relację „żywej kobiety w niewodzie” (sieci rybackiej), która wyjaśnia historię zatopionego w jeziorze miasta. Narrator wysłuchuje jej relacji razem z czytelnikiem i zabiera głos, kiedy kobieta znika w odmętach jeziora: „Wpadła i falą nakryła się znowu / I więcej o niej nie słychać”. Narrator spełnia istotną rolę w utworze, bo pomimo pozornej niewiedzy wprowadza czytelnika w świat tajemnicy, którą po wielu próbach udaje się mieszkańcom odkryć. Fabułę konstruuje, stopniując napięcie aż do punktu kulminacyjnego, kiedy wyłowiona z wód Świtezi kobieta opowiedziała prawdę o życiu i śmierci mieszkańców grodu.

     

    Sposób kreowania narratora

    W balladzie mamy do czynienia z dwoma równoprawnymi narratorami. Pierwszym jest narrator-gawędziarz, który wyjaśnia czytelnikowi przyczyny niepokoju mieszkańców Płużyn, w pobliżu których znajduje się jezioro Świteź:

    jakie szatan wyprawia tam harce, / Jakie się larwy (mary, zjawy – przyp. KB) szamocą!”, a „śród wody gwar jakoby w mieście, / Ogień i dym bucha gęsty.

    Gawędziarz opowiada o przygotowaniach „pana na Płużynach” do wyprawy: o budowie czółen i statków, o odprawianych w intencji pomyślności przedsięwzięcia mszach i o poświęceniu nawiedzonego jeziora przez księdza „z Cyryna”. Potem informuje o wyłowieniu z fal jeziora kobiety i zręcznie oddaje jej głos. Tym samym staje się ona narratorem drugiej części utworu. Opowiadając o przebiegu wydarzeń, przytacza dialogi, jakie odbywały się pomiędzy nią, a jej ojcem wyruszającym z odsieczą księciu litewskiemu, Mendogowi. Mówi o mężnej obronie Świtezi przez mieszkańców, choć pozostały w grodzie:

    starce, nędzne matki, / Dziewice i drobne dzieci.

    Opowiada także o cudzie, który stał się za pośrednictwem Boga, bo chcąc uniknąć zhańbienia ze strony ruskiego najeźdźcy, córka Tuhana (ta, którą wyłowiono) zanosiła modły do Stwórcy:

    O śmierć błagamy u ciebie, / Niechaj nas lepiej twój piorun wystrzela / Lub żywych ziemia pogrzebie.

     

    Pan Bóg wysłuchał próśb i zamienił mieszkańców grodu w zioła i kwiaty, które posiadały osobliwą moc:

     

    Kto tylko ściągnął do głębini ramię, / Tak straszna jest kwiatów władza, / Że go natychmiast choroba wyłamie / I śmierć gwałtowna ugadza.

     

    Kwiaty te nazywano odtąd „cary”. Narratorzy różnią się jednak od siebie, bo o ile narrator-gawędziarz opowiada wszystko na zasadzie domysłów krążących wśród ludu, o tyle dziewczyna mówi o wszystkim z głęboką znajomością rzeczy, przedstawia fakty, których była świadkiem i uczestniczką.

     

    Konfrontacja historii z legendą ludową

    W balladach zazwyczaj inaczej interpretowane są wydarzenia historyczne, inaczej niż w historycznych dokumentach. W balladzie Świteź również zderzyły się ze sobą dwa światy – przeszłość i teraźniejszość. Historię unaoczniają drzewa, rośliny, jezioro Świteź ze swoją mroczną tajemnicą. Prawdziwa jest historia o księciu Mendogu i Tuhanie, który wziął: „mężów pięć tysięcy, / A każdy konny i zbrojny” i wyruszył na pomoc litewskiemu władcy w walce z Rusią. Relacja wyłowionej rusałki, która przybrała kobiecą postać, to już dowód legendy, którą stworzyła ludowa imaginacja, ale która funkcjonuje na równych prawach z faktami historycznymi. Historia i „pieśń gminna” nawzajem się uzupełniają, przy czym podanie historyczne jest dla ludzi zrozumiałe, jasne i bardziej wiarygodne. Na uwagę zasługuje ludowa umiejętność łączenia prawdy historycznej z podaniem i legendą, które w ustach „gminu” nabierają szczególnej zależności, nie da się rozdzielić historii i „bajań ludu”, bo to lud tworzy historię, pielęgnuje ją i łączy z tym, co mu najbliższe, z naturą.

     

    Romantyczna propozycja poznawania świata

    Świteź, zgodnie z romantycznym postrzeganiem świata, proponuje empiryczne (empirium – doświadczenie) poznawanie świata. Poznanie świata jest możliwe dzięki zjednoczeniu natury i człowieka, bo w tajemnicy natury kryje się tajemnica człowieka. W Świtezi tylko bezpośrednie dotknięcie tajemnicy sprawiło, że odkryto prawdę o wydarzeniach z przeszłości Litwy. Romantyczne „czucie i wiara” sprawiły, że dokonał się akt wyjawienia prawdy. Jednak rzeczywistość, pozornie realna i swojska, jest zarazem tajemnicza i trudna do wyjaśnienia, ale bez trudu rozumie ją prosty lud, bo on patrzy na wszystko „oczami duszy i serca”, kieruje się uczuciem, co jest podstawowym warunkiem rozumienia świata przyrody i rzeczywistości w ogóle. Przyroda myśli i czuje jak człowiek i jak on żyje własnym życiem, ma swoją „duszę” i tajemnice, które czasami ujawnione przez nią, budzą zdumienie, strach, a nawet grozę. Naturę można zrozumieć tylko przy pomocy uczucia (zaprzeczenie klasycznemu „szkiełku i oku”). W balladach obowiązuje patrzenie na świat oczyma ludu, serca i natury. Godne podkreślenia wartości, które wyznaje lud to: miłość, wiara, dobroć, wierność, poświęcenie dla innych, sprawiedliwość, szacunek dla historii, kultury i tradycji ludowej, pokora wobec potęgi natury.

     

    Przesłanie etyczne utworu

    Ballada Świteź nie odbiega pod względem sensu moralnego od innych utworów o tym charakterze i jej dewizą jest przekonanie ludowe: „Nie masz zbrodni bez kary”. Ciekawi wyjaśnienia tajemnicy Świtezi mieszkańcy Płużyn nie zostali ukarani: „choć godna kary jest ciekawość pusta, / Lecz żeście z Bogiem poczęli, / Bóg wam przez moje opowiada usta / Dzieje tej cudnej topieli”. Opowieść dziewczyny-rusałki ma na celu uzmysłowienie, że wszystkich złych ludzi, takich, jak ruscy żołnierze, dosięgnie sprawiedliwość, na straży której stoi potęga sił natury. Kiedy zawodzą ludzie, interweniują siły nadprzyrodzone (tu: Bóg zamienił bezbronnych mieszkańców w kwiaty i zioła, które dodatkowo wymierzały sprawiedliwość okrutnym najeźdźcom ruskim)

     

    Gatunek literacki

    Ballada jest utworem synkretycznym, łączącym trzy rodzaje literackie.

     

    Elementy epickie w balladzie:

    • fabuła skonstruowana, jak w epopei, ale z reguły jednowątkowa;
    • dąży ku trzem jednościom;
    • występują postacie pierwszo- i drugoplanowe;
    • zadaniem postaci jest działanie;
    • akcja ma przebieg jednolity: jeden punkt kulminacyjny;
    • narrator jest w równym stopniu, co bohater zaskoczony, nie jest narratorem wszechwiedzącym, współuczestniczy w wydarzeniach;
    • opis jest dynamiczny (technika kamery filmowej).

    Elementy dramatyczne w balladzie:

    • akcja skonstruowana na zasadzie mini-tragedii; gra niespodzianek;
    • rozwiązanie przeciwne do oczekiwanego przez czytelnika;
    • pojawianie się dialogów;
    • liczne stawianie pytań; zagadkowe sytuacje (ja nie wiem, a czego, ktoś, coś, mówią, bają itp.).

    Elementy liryki w balladzie:

    • emocjonalizm narratora, który nigdy nie jest obojętny wobec toczących się wydarzeń;
    • liryczne opisy tła wydarzeń, które wywołują emocje i wzruszenia;
    • ballada może być śpiewana, bo jedną z jej cech są śpiewne wypowiedzi;
    • struktura monologu;
    • uzewnętrznianie własnych przeżyć.
    • Akcja ballad toczy się zazwyczaj nad zaczarowanymi jeziorami, w kniejach, lasach, dąbrowach, w ostępach leśnych i sięga poza granice materialnej rzeczywistości.
    • Fabuła ballad jest oryginalna, piękna, ale pełna dziwów i tajemnic, gdzie spotykamy się z zaczarowanym światem topielic (Świtezianka), świtezianek (Rybka), duchów (Lilie), diabłów (Pani Twardowska). W balladach na każdym kroku racjonalistyczna koncepcja poznawania świata rozmija się z obiektywna rzeczywistością.

    Inne cechy ballad:

    • tajemniczość postaci i miejsc, które najczęściej są niewidzialne dla ludzkiego oka, zatopione w ciemnym borze: „Gdy oko brzegów nie sięga, / Dna nie odróżnia od szczytu, / Zdajesz się wisieć w środku niebokręga. / W jakiejś otchłani błękitu”;
    • historyzm: odwoływanie się do historii Litwy;
    • bohaterowie z ludu;
    • narrator o ograniczonej;
    • moralistyka ludowa;
    • kontakt dwóch światów: żywych i umarłych;
    • romantyczne przesłanie;
    • fantastyka;
    • język stylizowany na język ludowy.

     

    Kontynuacje i nawiązania

    Ballady pisali także:

    • Bolesław Leśmian, Ballada dziadowska, Dusiołek, Dziewczyna, Ballada o dumnym rycerzu;
    • Władysław Broniewski, Ballady i romanse;
    • Krzysztof Kamil Baczyński, Ballada morska, Ballada o rzece;
    • Stanisław Grochowiak, Ballada rycerska;
    • Miron Białoszewski, Ballady rzeszowskie;
    • Józef Czechowicz, Ballada z tamtej strony;
    • Jan Lechoń, Śmierć Mickiewicza;
    • Rafał Wojaczek, Ballada o prawdziwej krwi;

     

    Bibliografia przedmiotowa

    • Cz. Zgorzelski, O sztuce poetyckiej Mickiewicza. Próby zbliżeń i uogólnień, Warszawa 1976, s. 77-78.
    • Ballada polska, oprac. Cz. Zgorzelski, I. Opacki, Wrocław 1962.
    • K. Cysewski, O "Balladach i romansach" Mickiewicza. Interpretacje, Słupsk 1987.

     

     

     

     

     

    Krystyna Beńko