INNE PRZEDMIOTY: Angielski, Historia, WOS, Geografia,

Potop

epoka: Pozytywizm

Geneza utworu

Twórczość Sienkiewicza

Henryk Sienkiewicz (pseudonim literacki Litwos) pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej, która utraciwszy majątek zamieszkała w Warszawie. Ukończył polonistykę w Szkole Głównej i utrzymywał się z pisania. Pracował jako dziennikarz oraz korespondent. Jest autorem licznych powieści (zarówno o tematyce historycznej, jak i współczesnej) i nowel. Ponadto zajmował się także krytyką literacką. W 1905 roku otrzymał za utwór Quo vadis? najbardziej prestiżowe wówczas w Europie wyróżnienie, jakie mogło spotkać pisarza Nagrodę Nobla w dziedzinie literatury. Utwory Sienkiewicza, a zwłaszcza jego powieści historyczne, zyskały sobie olbrzymią popularność wśród czytelników. Tłumaczone były na wiele języków (między innymi: angielski, francuski, włoski, rosyjski) i szybko stawały się literackimi „bestsellerami”. Autor był najbardziej poczytnym pisarzem polskim swoich czasów. Jego twórczość przyniosła mu wielkie uznanie i znaczny majątek (źródła wskazują, że w porównaniu z innymi twórcami pozytywistycznymi brał od wydawców rekordowo wysokie sumy za prawa publikowania utworów).

 

Sienkiewiczowskie studia nad historią

Autor, przystępując do pisania Trylogii, odbywał wnikliwe studia historyczne. Czytał źródłowe przekazy z opisywanej przez siebie epoki (pamiętniki, listy), utwory literackie (zarówno XVII-wieczne, jak i późniejsze, powiązane tematycznie) i współczesne opracowania na jej temat. Wiadomo, że znał między innymi Opis obyczajów Jędrzeja Kitowicza, Pamiętniki Jana Chryzostoma Paska, Klimakteria Wespazjana Kochowskiego, Nową Gigantomachię księdza Kordeckiego, Autobiografię Bogusława Radziwiłła, twórczość Michała Czajkowskiego i Henryka Rzewuskiego. Z XIX-wiecznych historyków opierał się między innymi na pracach Badaczy: Karola Szajnochy, Ludwika Kubali czy Antoniego Walewskiego. Nabytą widzę wykorzystał jednak Sienkiewicz do przedstawienia minionych zdarzeń z jednostronnej perspektywy, niejednokrotnie pomijając istotne fakty. Jeden z XX-wiecznych badaczy literatury określał nawet powieści historyczne Sienkiewicza mianem „baśni na tle historycznym”.

 

Trylogia

Potop jest środkową, najbardziej obszerną objętościowo z trzech części sienkiewiczowskiej Trylogii. Pozostałe z nich to Ogniem i Mieczem oraz Pan Wołodyjowski. Wszystkie powieści osadzone są w realiach XVII-wiecznej Rzeczpospolitej i dotyczą prowadzonych przez nią wojen. Kolejno: akcja Ogniem i mieczem toczy się w czasach powstania Chmielnickiego na Ukrainie (lata 1648–1651), Potopu w czasach wojen ze Szwecją (lata 1655–1657), a Pana Wołodyjowskiego wojny z Turcją (lata 1668–1673).

 

Czas i okoliczności powstania utworu

W roku 1880, przed napisaniem Trylogii, Sienkiewicz nakreślił krótki utwór pod tytułem Niewola tatarska. Jest to jego pierwsze dzieło, którego akcja osadzona została w kontekście historycznym. Uważa się go za zapowiedź Trylogii. Potop powstawał w latach 1884–1886 (Ogniem i mieczem w latach 1883–1884, a Pan Wołodyjowski w latach 1887–1888). Utwór początkowo drukowany był w odcinkach w jednym z warszawskich dzienników, „Słowie”.

 

Jako główne, z perspektywy autora, przyczyny powstania Trylogii najczęściej wymienia się znużenie Sienkiewicza współczesną mu tematyką i z tego wynikające zainteresowanie innymi epokami. Kiedy miał się w wyniku swoich obserwacji zorientować, że realizowanie pozytywistycznego programu nie przynosi zamierzonych rezultatów, miał ulec rozczarowaniu wobec niego. Wskutek tego w świadomości autora zaczęły następować przemiany ideowe. Ponadto należy wskazać, że do powstania cyklu utworów przyczyniły się niewątpliwie wojskowe tradycje rodzinne pisarza. Jego pradziadek brał udział w konfederacji barskiej. Dziadek był żołnierzem, a brat dziadka powstańcem listopadowym. Natomiast starszy brat samego pisarza zginął podczas wojny francusko-pruskiej.

 

W czasie powstawania Potopu przyszłość narodu polskiego była poważnie zagrożona na skutek działań rządów zaborczych. W zaborach rosyjskim i pruskim nasilała się polityka, mająca na celu wynarodowienie Polaków. Tym bardziej zatem istotne były zawarte w utworze treści patriotyczne.

Część młodych pozytywistów (na przykład Eliza Orzeszkowa) wypowiadała się krytycznie na temat powieści historycznych. Uważali oni, że ten gatunek w czasach, w których należy przekazywać ważne społecznie idee, odwraca od nich uwagę czytelników. Tym samym nie spełnia pozytywistycznych założeń dydaktycznych. Dodatkowo w czasach fascynacji nauką fałszuje bądź podaje nie do końca zgodnie z prawdą przekazy historyczne.

 

„Ku pokrzepieniu serc”

Według myśli Sienkiewicza głównym celem Trylogii miało być krzepienie serc rodaków. Czytelnikom znajdującym się w sytuacji zaborczej niewoli ukazane zostały czasy świetności polskich cnót rycerskich. Odbiorcy, ze względu na sytuację polityczno-społeczną, wyczuleni byli na kwestie narodowo-patriotyczne i dostrzegali zawarte w utworach zestawienie dawnych dziejów ze współczesnością. Trylogia swoim przekazem ideowym realizuje tak zwany mit kompensacyjny, czyli dostarczenie czytelnikowi na kartach utworu wzniosłego, wyidealizowanego świata, dzięki czemu budzi uczucia narodowo-patriotyczne (lub z drugiej strony – jak twierdziła Orzeszkowa – pozwala zapomnieć o nieciekawej rzeczywistości, a co za tym idzie, nie przejmować się nią). Pana Wołodyjowskiego, a tym samym całą Trylogię zamyka stwierdzenie:

 

Na tym kończy się ten szereg książek pisanych w ciągu kilku lat i w niemałym trudzie – dla pokrzepienia serc.

 

Znaczenie tytułu

Tytuł powieści nawiązuje do używanego przez historyków terminu „potop”, którym zwyczajowo określa się najazd na Rzeczpospolitą dokonany przez króla Szwecji, Karola Gustawa. Termin ten wziął się stąd, że wojska szwedzkie w znacznej sile liczebnej szybko, z wszelkich stron (w rzeczywistości atak był na dwa miejsca jednocześnie – Wielkopolskę i Litwę) i dokładnie niczym woda „zalały” ziemie polskie, przynosząc nieszczęścia i klęski równe kataklizmowi. W samym utworze znaleźć można następujące odniesienie do tytułu:

 

poseł przywiódł przed oczy potęgę szwedzką, o której szczęśliwe dni poprzednie pozwoliły prawie zapomnieć. Teraz na nowo przedstawiła się ona umysłom w całej swej grozie, której ulękły się przecież nie takie twierdze, nie takie miasta. Poznań, Warszawa, Kraków, nie licząc mnóstwa zamków, otworzyły swe bramy przed zwycięzcą; jakże mogła się obronić wśród powszechnego potopu klęsk Jasna Góra?

 

W utwór wpisane jest jednak i drugie znaczenie terminu „potop”. Na zalew mas wojsk szwedzkich polski naród (zarówno szlachta, mieszczaństwo, jak i chłopstwo) odpowiedział „potopem” mas stających do walki partyzanckiej o wolność ojczyzny. Według znanych współcześnie relacji, tytuł powieści nie jest oryginalnym pomysłem autora. Pomógł mu go wymyślić jeden z jego przyjaciół.

Zobacz inne lektury