Caspar David Fridrich Mnich nad brzegiem morza
To obraz nasycony religijnym nastrojem. W scenerii morskiego wybrzeża widzimy samotnego mnicha, najprawdopodobniej modlącego się. W obliczu bezkresnego nieba i morskiej przestrzeni postać mężczyzny wydaje się beznadziejnie mała. Jednak im dłużej się patrzy na płótno, tym większy spokój nas ogarnia. Artysta przedstawił nam mnicha w obliczu tajemnicy, sił natury, która ma symbolizować potęgę Boga. Rozświetlone niebo dodaje wyjątkowego wyrazu tej scenie. Obraz jest pochwałą indywidualności i mocnej więzi człowieka z Bogiem. Samotność w tym wypadku nie jest przygnębiająca, przeciwnie, sprzyja kontemplacji.
Przerażająca twarz wsparta dłońmi. W oddali na moście majaczą się ciemne ludzkie sylwetki, na horyzoncie niebo jak lawa. Nie ma tu ani jednego momentu, na który można byłoby patrzeć ze spokojem. Rozpacz samotnej postaci na moście była wielokrotnie interpretowana w historii sztuki, ale jedno jest pewne – wyraz twarzy jest wyrazem strachu i samotności. Niepokój wyziera z każdego fragmentu płótna – zdeformowane kształty i nasycone ostrym kolorem niebo nadaje dziełu niepowtarzalny wyraz. Nie wiemy, do kogo krzyczy postać, nie wiemy, dlaczego – to portret rozpaczy i samotności w czystej formie, pewnie dlatego działa tak mocno na naszą wyobraźnię.
Inne przykłady malarskie