muz. Witold Lutosławski, sł. Robert Desnos Les espaces du sommeil (Przestrzenie snu) na baryton i orkiestrę
Trzyczęściowy utwór oddaje surrealistyczne obrazy dziewięciozwrotkowego wiersza. We wstępie, na tle czterodźwięku smyczków i komórki melodycznej kotłów, baryton trzykrotnie powtarza słowa: „Dans la nuit” („W nocy”). Zawarte w wierszu zjawiska dźwiękowe (melodia grana na fortepianie, okrzyk, trzaśnięcie drzwiami, zegar) solista opisuje za pomocą szybkiej recytacji, zaś przerwy, sugerujące moment wsłuchiwania się w te dźwięki, wypełnia nieruchomy, bardzo cichy akord smyczków. Część druga przynosi uspokojenie (dwunastotonowe akordy smyczków). Ich subtelne współbrzmienia tworzą warstwę harmoniczną. Warstwę melodyczną stanowi partia barytonu, zbudowana z materiału dźwiękowego warstwy harmonicznej. Trzecia warstwa zawiera zróżnicowane pod względem składu tria, złożone z dwóch instrumentów dętych drewnianych i jednego perkusyjnego melodycznego, np. dwa flety piccolo, dzwonki i in. W części trzeciej baryton śpiewa siedem fraz, których dźwięki wznoszą się sukcesywnie. Narasta brzmienie orkiestry, prowadzące do kulminacji złożonej z dwunastodźwiękowego akordu. Kontrastuje z nim bardzo cichy akord w wykonaniu smyczków, na którego tle baryton śpiewa ostatnią strofę wiersza: „Dans la nuit, / il y a les merveilles du monde. / Dans la nuit il n’y a pas d’anges gardiens, / mais il y a le sommeil”. Jego partię kończy wysoki, powtarzany dźwięk e, który przejmują smyczki i instrumenty dęte blaszane. Wzrastające tempo i dynamika prowadzą do bardzo głośnego dwunastodźwiękowego akordu orkiestry, który stopniowo zanika w ozdobnikowych partiach perkusji i instrumentów dętych drewnianych.
muz. Krzysztof Myszkowski, sł. Józef Baran, wyk. Stare Dobre Małżeństwo Ballada o poecie (płyta Czarny blues o czwartej nad ranem)
Opowieść o aniele, który został poetą. Bawiły się anioły na ziemi aż zawołał je Pan Bóg i odfrunęły „do ciepłych krajów”. Jeden z nich nie odfrunął, zabawiał się do rana w karczmie, hulał z karczmareczką: „[¼]pióra piwem zlane sosem musztardowym [¼] jedno skrzydło złamał drugie zastawił / wszystkich wycałował pod ławę się zwalił”. Nieroztropny, stracił „mannę z nieba”, musi sam zapracować na swoje utrzymanie. Nabrał ludzkich cech, układa wiersze o „utraconych rajach” i śpiewa, przygrywając na sobie na skrzypcach.
Inne przykłady muzyczne