Zobacz inne przedmioty:

Treny Kochanowskiego

epoka: Renesans

Gatunek literacki

Tren jako gatunek literacki ma bardzo długi, bo jeszcze antyczny rodowód. Źródłosłów pojęcia wywodzić należy od greckiego threnos = opłakiwanie, pieśń żałobna. Była to pieśń wyrażająca lament z powodu śmierci jakiejś znaczącej dla określonej społeczności osoby. W utworze takim rozpamiętywane były czyny i dokonania zmarłego, podnoszono jego osiągnięcia i zasługi. Gatunek ten chętnie wykorzystywali liczni twórcy literatury, zwłaszcza ci, którzy chętnie posługiwali się konwencją elegijną. A zatem treny w antyku tworzyli m. in. Symonides z Keos (do niego nawiązuje Kochanowski na początku cyklu), Pindar czy Owidiusz. Odkrycie starożytnego gatunku w literaturze epok późniejszych przynosi, jak w przypadku wielu innych struktur konstruowania wypowiedzi poetyckiej – oda, elegia, pieśń – renesans. Mistrzowskie treny wychodzą spod ręki Petrarki, a w rodzimym piśmiennictwie wspaniałą realizację tego gatunku daje Jan Kochanowski. Mało tego, poeta z Czarnolasu robi coś więcej, co decyduje o jego oryginalności i artyzmie. Tworzy mianowicie cały cykl trenologiczny. Jest to nieznany ówczesnej tradycji gatunkowej zespół powiązanych ze sobą utworów, które odpowiadają poszczególnym etapom opisu żalu po śmierci zmarłego, wywiedzionego z poezji funeralnej.

 

Początkowy odbiór dzieła Kochanowskiego był krytyczny, właśnie ze względów gatunkowych. Współczesne poecie tendencje obyczajowe oraz estetyczne nie pochwalały tego typu zabiegu, jakim się tu posłużył. Chodziło mianowicie o dostosowanie podniosłego antycznego gatunku literackiego (formy) do w gruncie rzeczy błahego w skali całego społeczeństwa wydarzenia, jakim jest śmierć bliskiej osoby. Treny od najdawniejszych, starożytnych czasów były przypisywane i poświęcane pamięci królów, najwybitniejszych wodzów, osobom dostojnym, których życie i czyny należało upamiętnić. Nijak miało się do tego dwuipółletnie dziecko. Owszem była to ogromna tragedia osobista, ale dziwiło takie uwznioślenie małej dziewczynki. Warto pamiętać też i o tym, że w owych czasach, mimo rozwoju medycyny i higieny, śmiertelność niemowląt i małych dzieci była zjawiskiem normalnym i niejako spowszedniałym. Tym większa zasługa Kochanowskiego, że zdołał nadać owej śmierci dziecka nową jakość. Właściwa jest jej odtąd mianowicie tonacja podniosła i uroczysta, niejako nobilitacja, uwznioślenie owego dramatycznego zdarzenia w życiu ojca.

Zobacz inne lektury