Zdążyć przed Panem Bogiem - Arie Wilner (Jurek Wilner)

Podstawowe informacje o bohaterze

Jurek Wilner jest bohaterem występującym w Zdążyć przed Panem Bogiem Hanny Krall. Jego historię poznajemy głównie z przekazów: Marka Edelmana (jeden z przywódców powstania w getcie warszawskim, jedyny, który przeżył; z nim narratorka prowadzi w utworze wywiad), „Wacława” (Henryk Woliński; członek Armii Krajowej; zajmował się w Komendzie Głównej AK pomocom Żydom i kontaktami z nimi) oraz Henryka Grabowskiego (przyjaciel Wilnera; pseudonim Heniek „Słomiarz”). Poza tym, kilkakrotnie w utworze cytowane są wiersze autorstwa Wilnera.

 

Charakterystyka

Na temat wyglądu zewnętrznego bohatera można znaleźć w utworze niewiele informacji. Dowiadujemy się, że jest on przystojnym młodzieńcem. Ma niebieskie oczy i blond włosy.

 

Kiedy wybucha wojna, Wilner ukrywa się w klasztorze dominikańskim w Koloni Wileńskiej. Schronienie jemu i kilku innym Żydom zapewnia tam przełożona świątyni. Jest on jej ulubieńcem, ze względu na to, że wyglądem przypomina jej brata, który został uwięziony przez hitlerowców. To przełożona klasztoru zmienia imię Wilnera z żydowskiego Arie na polskie Jurek. Z tego okresu życia bohatera dowiadujemy się także, że ma poglądy socjalistyczne – gdy zakonnica rozmawia z nim o Bogu, on opowiada jej o Marksie. Wilner wyjeżdża z Koloni Wileńskiej do Warszawy, wcześniej jednak pozostawiając przełożonej klasztoru swój zeszyt (o pożółkłych kartkach, w ceratowej brązowej okładce). Zapisuje w nim wiersze, między innymi te, które cytowane są w utworze.

 

W Warszawie bohater mieszka na ulicy Podchorążych, u poznanego wcześniej w Koloni Wileńskiej Henryka Grabowskiego. Obaj serdecznie przyjaźnią się ze sobą. Grabowski wspomina, że Wilner ma filozoficzne usposobienie. Często rozmawiają o sensie życia i umierania. Owo filozoficzne usposobienie bohatera widać również w cytowanych w utworze fragmentach z jego zeszytu.

 

W tym też mieszkaniu lub w klasztorze karmelitek bosych na ulicy Wolskiej Wilner przechowuje broń oraz ładunki wybuchowe dla Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB), w której działa. Jest przedstawicielem ŻOB-u poza terenem getta (czyli po tak zwanej „aryjskiej stronie”). Współpracuje z władzami Armii Krajowej (między innymi z „Wacławem”) przy przenoszeniu wiadomości do getta oraz przygotowywaniu raportów na temat sytuacji Żydów w getcie, które przesyłane są na Zachód Europy.

 

Na początku marca 1943 roku Wilner zostaje aresztowany przez gestapo. Pomimo że jest okrutnie torturowany, nie mówi hitlerowcom o niczym, co wie przynajmniej przez tydzień (Edelman twierdzi, że tydzień; Grabowski, że dwa tygodnie; „Wacław”, że miesiąc). Świadczy to o jego dużej wytrzymałości, samozaparciu i oddaniu sprawie, ponieważ spiskowcy byli umówieni co do tego, żeby zachować milczenie przez trzy dni od momentu aresztowania (aby mogli się przygotować na ewentualną wizytę gestapo). Po tym czasie, jeśli byli torturowani, mogli wydać współspiskowców. Wilner przyłącza się go grupy więźniów, którzy mają być rozstrzelani. Tak się jednak nie dzieje i z rąk hitlerowców jego ucieczkę organizuje Grabowski. Bohater jest wyniszczony w wyniku tortur, „Słomiarz” pomaga mu odzyskać zdrowie.

 

Po tym Wilner, mimo namów przyjaciela, żeby uciekał na wieś, wraca do getta i bierze czynny udział w powstaniu. Jest w bunkrze przy ulicy Miłej 18 ósmego maja, kiedy około osiemdziesięciu członków ŻOB-u wraz z rodzinami popełniła samobójstwa. Jako pierwszy nawołuje wówczas do wspólnej śmierci i strzela do samego siebie. Wynika to z tego, że nie chce trafić w ręce hitlerowców, którzy i tak go zamordują. Woli sam odebrać sobie życie.